Witam :)
Od dawien dawna miałam skłonności do narzekania na swoją sylwetkę, przeszkadzały mi grube uda, duże pośladki, wystające boczki. Próbowałam licznych diet, wykupywałam karnety do różnych siłowni, jak i na różne zajęcia fitness. Czasem miałam większe, czasem mniejsze efekty, ale zawsze powracałam do tego w którym czułam się źle i zaczynałam od nowa swoje narzekania.
Od miesiąca spotykam się regularnie z moją już "osobistą" trenerką fitness, Ewą Chodakowską. Regularnie włączam płytę z jej ćwiczeniami na swoim prywatnym dvd, w zaciszu swojego pokoju, wyciskam ostatnie poty :) Praktykuje zajęcia od niecałego miesiąca i naprawdę widzę już niewielkie efekty. Ale chyba przestało mi zależeć na efektach ... ja po prostu pokochałam jej treningi ! Teraz nie czuje się źle w swoim ciele ale czuję się źle kiedy nie ćwiczę !! Jestem pod ogromnym wrażeniem jakie wywarła na mnie ta niesamowita kobieta, nie wiem czy sekret tkwi w jej ćwiczeniach (odpowiednio połączone zestawy ćwiczeń), czy w jej niezmiernie pozytywnej osobie. Od dawna jestem jej fanką fanpageu na facebooku, jej opisy motywowały mnie do działania. Teraz wiem że z dnia na dzień, sport stanie się nie tylko sposobem do idealnej sylwetki ale i sposobem życia :)
Chciałabym z tego miejsca podziękować Ewie za to że jest, za jej pogodę ducha i radość jaką dzieli się, wprawdzie z obcymi dla niej ludźmi. Dziękuję że dzięki Tobie pokochałam wysiłek fizyczny od którego wcześniej stroniłam oraz za figurę jaką wiem że dzięki Tobie osiągnę.
Dziękuję Kochana :*
Pozdrawiam serdecznie :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz