czwartek, 26 lipca 2012

10 % .. 15 % ... 30 % ... 50 % ...

Witam :)

Zaczął się szał :) Oblężenia centrów handlowych nie mają końca :) No ale mi też się udało ! Wczesnym rankiem wybrałam się na poranne zakupy, wtedy lubię je najbardziej. Pustki w galeriach handlowych, cisza, spokój i każdy sklep PRAWIE na moją wyłączność ;) Najgorsze zakupy są to te weekendowe, kiedy przeciętny mieszkaniec naszego kraju ma wolne i może pozwolić sobie na dłuższe zakupy. Ciężko wybrać jest coś idealnego dla siebie gdy przy każdym stoisku stoi pięć innych kobiet, albo kolejki do przymierzalni zawijają się przez alejki a kończą przy wyjściu. Ja, ze względu na swoją pracę, nie każdy weekend mam wolny, ale może to i lepiej, ponieważ na zakupy wybieram te dni kiedy wiem że wszyscy inni powinni w tym czasie pracować ;)

No i udało mi się zdobyć parę cennych kąsków :)


Pozdrawiam radośnie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz