środa, 19 września 2012

Ostatnie dni lata ...

Witam :)

Przed nami ostatnie ciepłe dni w tym roku, to ostatnia szansa aby ubrać krótkie szorty i letnie bluzeczki. WIĘC NIE ZWLEKAJ ! Jeśli kupiłaś letnią sukienkę, a nie miałaś okazji jej założyć, ponieważ np. "czekałaś na odpowiedni dzień" teraz dzwoni Twój ostatni dzwonek ! Już niedługo przyjdzie czas aby z głębi szafy wyciągnąć sweterki i długie spodnie. A wszystkie letnie i zwiewne ubranka rzucisz w niepamięć do przyszłego roku. 
Wrrrrr nie lubię kiedy jest mi zimno, będę rozpaczliwie tęsknić za latem :)

kurtka - Cropp
szorty - Cropp
bluzka - Mohito
buty - Mohito
naszyjnik - Cubus


Pozdrawiam serdecznie !

wtorek, 18 września 2012

Mały kraj na wielkie wakacje ...

Witam ponownie :)

Kolejna porcja zdjęć :) Tym razem z krainy tysiąca wysp ... mojej umiłowanej Chorwacji :) To był mój drugi pobyt w Chorwacji i tym razem był obfity w zapierające dech w piersiach widoki, oraz niesamowite przygody. Każdemu kto uwielbia ciepły klimat oraz chciałby zwiedzić kawałek świata, polecam ten kraj. Jeśli boisz się latać samolotem, ale marzy Ci się smażenie pupki na gorącej plaży, to miejsce idealne dla Ciebie. Z centralnej Polski do samego serca Chorwacji jest ok 1100 km, to ok dwunastu godzin jazdy samochodem, naturalnie dla wytrwałych ;) Ale w dobrym towarzystwie szybko mija droga :) Ja osobiście jechałam osiemnaście godzin, na szczęście nie byłam kierowcą, dlatego połowę drogi przespałam ;p 

Zapraszam do oglądania :)

 
Po przekroczeniu Chorwackiej granicy przywitała nas wysoka temperatura :)

~~~~

 Widok z tarasu mieliśmy przepiękny :)

~~~~

Do Chorwacji przyjechaliśmy, kiedy panowało duże zagrożenie pożarowe. Mieliśmy nawet okazję zobaczyć jeden z nich na własne oczy. Sprawa wyglądała bardzo poważnie,  nie dość że było bardzo sucho to na dodatek dosyć wietrznie.

Ale chorwacka powietrzna straż pożarna szybko i bardzo sprawnie poradziła sobie z żywiołem. Samoloty strażackie czerpały wodę tuż pod naszym tarasem (możecie wyobrazić sobie ten huk). Na całe szczęście akcja szybko i pomyślnie się skończyła :)

~~~~
 
 Nasi podwodni sąsiedzi :)

~~~~


~~~~


~~~~

 Chorwacki przysmak, małe rybki smażone w głębokim tłuszczu. Idealnie nadawały się jako przekąska do piwa ;)

~~~~


~~~~


~~~~

 Były też zdjęcia podwodne :)

~~~~


~~~~

 Nasi lądowi sąsiedzi :)

~~~~

 A to mój przysmak, codziennie dopieszczałam swoje podniebienie owocami morza :) Okoliczne restauracje serwowały świeże owoce morza. Niekiedy wieczorami siedząc na tarasie, słyszeliśmy jak małe, jednoosobowe kutry rybackie cumowały przy pomostach :)

~~~~

 Staraliśmy się nie tylko leżeć plackiem na plaży, ale też trochę zwiedzić. Odwiedziliśmy takie miejsca jak Split, Trogir, Primosten. Wszystkie oczarowały nas w takim samym stopniu :)
 

~~~~

  Jednak najbardziej magicznym zakątkiem Chorwacji był wodospady w Parku Narodowym Krka. Spędziliśmy tam cały dzień, zwiedzając park, oraz wzdychając do takiego właśnie widoku :)




~~~~

Powyższe zdjęcia to zaledwie jedna setna tego co widzieliśmy. Trudno było mi wybrać kilka fot spośród trzech tysięcy zdjęć, tak aby choć trochę oddały to co ja sama widziałam, jednak zdaję sobie sprawę że żadne, nawet najpiękniejsze zdjęcie nie odda uroku magicznej Chorwacji. Już nie mogę się doczekać kiedy ponownie tam zawitam :)

Serdecznie zapraszam do przekonania się, że Chorwacja to mały kraj na wielkie wakacje.

Pozdrawiam !


Mazurski czar ...

Witam !

Nieodłącznym elementem moich wakacji, już od kilkunastu lat, jest wyjazd na mazury. W dzieciństwie jeździłam tam z rodzicami na wczasy, które trwały po dwa tygodnie, teraz są to wyłącznie wypady weekendowe. Mam ogromny sentyment do tego miejsca, chodź brakuje tam dodatkowych rozrywek, taki jak dyskoteki, puby czy też inne, nigdy się nie nudzę, ja poprostu kocham to miejsce !
Tam naprawdę mogę wypocząć jak nigdzie indziej. 





Już tęsknie za tym miejscem :) Ale pocieszam się tym że zobaczymy się za rok :)

Pozdrawiam :)

poniedziałek, 10 września 2012

Po urlopowo ...

Witam Was ponownie :)

Ostatnio zaniedbałam swojego bloga, ponieważ miesiąc sierpień, był pełen wyjazdów, rozjazdów itp. Zaledwie wczoraj przyjechałam z przepięknej i gorącej Chorwacji, której wyjazd poprzedził weekendowy wypad na moje kochane mazurki. Jeszcze dziś (jak tylko dojdę do siebie, rozpakuję walizki, oraz zrobię pranie) wstawię kilka fotek z obu wyjazdów. 

Pozdrawiam gorąco :*